Andrzej Piasecki
Pierwowzorem tej zabawy na
lodzie jest “WING” - pomysł z początku wieku.
Pędnik stanowiła płachta
rozpięta na swoistej pajęczynie wykonanej z bambusa. Żeglarz poruszał się po lodzie
na łyżwach trzymając w rękach, a raczej opierając się o ten “parasol”.
Urządzenie to rozwijało się konstrukcyjnie w kierunku profili skrzydeł
lotniczych poprawiając sprawność aerodynamiczną.
Żeglarz nakładał na siebie fragment skrzydła lotniczego, które stanowiło
zamkniętą klatkę z niewielkim oknem umożliwiającym obserwowanie szybko
pochłanianej przestrzeni.
Współcześnie konstrukcja ta wykonana jest z twardego przezroczystego profilu
z umieszczonym po jednej stronie
fragmentem bomu do którego żeglarz przypięty jest trapezem.
Zdobywający dziś popularność
KITESURFING ma swoje pierwowzory zarówno na śniegu i lodzie jak i na otwartych
płaskich przestrzeniach /pustynie/. Osiągają one większe prędkości niż
urządzenia używane przez nas, gdyż dzięki 80 metrowym linkom korzystają z
innego wiatru.
Pierwowzory windsurfingu
zimowego trudno dziś ustalić. Niemalże natychmiast po opatentowaniu
windsurfera, pasjonaci tego sportu ograniczeni zimą, szukali substytutu tego
sportu. Zimowe konstrukcje wykorzystujące przegub kardana powstawały zarówno w
Ameryce Północnej, jak i w Europie. Za kolebkę dzisiejszych konstrukcji uważa
się Estonię. W początkach lat siedemdziesiątych wzory konstruktorów estońskich publikowane były w radzieckim piśmie
“Katiera i jachty”. Skąd większość z nas czerpała inspiracje.
Ja pierwszy ślizg lodowy
wykonałem w 1983 roku na podstawie planów propagowanych na łamach “Żagli”.
Z czasem dodałem do tej
konstrukcji sterowaną płozę przednią.
Najstarszą polską konstrukcję
jaką widziałem to bazujący na pomyśle estońskim podest na pojedynczej narcie,
który wykonał w 1974 pan Markowski z Mrągowa.
Moje doświadczenia szkoleniowe
związane są z grupą zawodników “Bazy”
utworzoną w 1983 roku, w której
były m.in. póżniejsze medalistki mistrzostw świata Małgorzata Pałasz – Piasecka
i Joanna Burzyńska.
W 1995 roku nagrałem film
szkoleniowy o nauczaniu windsurfingu lodowego na którym zademonstrowałem tzw. “
monkey jibe” pozwalający na wykonanie zwrotu z wiatrem na prędkości
przewyższającej szybkość wiatru.

Witold Nerling
Windsurfing Lodowy nazywany na
Świecie Windsurfingiem Śnieżno - Lodowym ma tradycje długoletnie.
Moje na ten temat doświadczenia na pewno nie są jedynymi i najstarszymi.
Ja windsurfing i z nim związane
przeżycia kojarzę ze Zbyszkiem Malickim. To on w latach siedemdziesiątych
zmusił mnie dościgania się na desce, to on w 1981 roku przywiózł z Poznania, od
Zdzicha Irgi ślizg lodowy do skopiowania. 12 grudnia 1981 roku w YKP WARSZAWA
odbyło się zebranie założycielskie Komisji Żeglarstwa Deskowego. Pierwszej
Ogólnopolskiej organizacji zajmującej się windsurfingiem. Efektem było
wprowadzenie nazajutrz Stanu Wojennego.
Warszawa była zamknięta, rogatki
tuż za Nieporętem przed Zalewem Zegrzyńskim. To nas zmobilizowało i
ukończyliśmy iceboardy. Pracowaliśmy w grupie Andrzej Ujczak, Paweł Żukowski,
Michał Godlewski.
Ślizgi były wykonane technikami takimi jakimi materiałami każdy z nas dysponował. Deski, sklejka, stare łyżwy itp. Ja swój zbudowałem z rurek stalowych i ścianki działowej "robura" ( dla młodzieży - kiedyś był taki samochód ). Spawany wykonany bardzo solidnie i ciężki jeździ do dziś to już 20 lat. Nasze ściganie ograniczało się do Zalewu Zegrzyńskiego i utarczek z ZOMO.
Gdy w 1985 roku rozpocząłem
pracę trenerską w YKP WARSZAWA windsurfing lodowy włączyłem w program
szkolenia. Podobnie w Mrągowie uczynił to Andrzej Piasecki. Tak na pewno dwóch
ludzi w Polsce w sposób profesjonalny zajęło się tym sportem. Na lodzie nie
spotykaliśmy się, każdy z nas szedł swoją drogą i tylko przy okazji letnich
spotkań wymienialiśmy swoje poglądy. Pewnie trwało by to tak do dziś gdyby nie
Mistrzostwa Świata zorganizowane w Polsce w 1993 roku.
Mistrzostwa Świata organizowane
były Przez Światową organizację WISSA, Światowy Lodowo Śnieżny Żeglarski
Związek. Regaty odbywały się w Polsce dzięki Panu Kubikowi żeglarzowi z
Bydgoszczy który wyemigrował do Kanady.
Organizatorzy byli bardzo pewni
siebie, uważali że pokażą Polakom nową dyscyplinę sportu. Kiedy się zgłosiliśmy
jedni z 12 państw, byli w stosunku do nas bardzo protekcjonalni. Patrzyliśmy na
zawodników ze świata ich sprzęt umiejętności i udawaliśmy ubogich krewnych.
Wspólnie z Andrzejem Piaseckim jednak stwierdziliśmy że to są przy nas amatorzy. I tak było, organizatorzy
dokonywali cudów by zawodnicy przyjezdni mogli nawiązać z polskimi zawodnikami
walkę. Efekt był taki że Mistrzostwa Świata wówczas wygrał 14 letni Paweł
Gardasiewicz 2 był Andrzej Piasecki, 3 Grzegorz Staszewski, 4 Norbert Rymuszka, 5 Aleksiej Nozdrin 6. Igor
Renkas i 7 pierwsza kobieta Aneta Nerling. Pokonaliśmy Świat. Poprzedni
triumfator Mistrzostw Świata Fin nie mieścił się w czasie.
W 1993 roku również powołaliśmy
Związek Windsurfingu Zimowego, pierwszym jego prezesem został Witold Nerling i
piastuje tę funkcje do dziś.
W 1994 roku byliśmy
organizatorami Mistrzostw Europy. Pogoda płatała nam figle, miały być na
Zegrzu, lód znaleźliśmy w Augustowie, przyszedł mróz i zabrakło wiatru. Ledwo
udało się rozegrać trzy wyścigi.
Wygrał Paweł Gardasiewicz Przed
Andrzejem Piseckim i Wojtkiem Brzozowskim. Z kobiet najlepsza była Aneta
Nerling. W 1995 roku byliśmy zaproszeni na Mistrzostwa Europy do Tarnopola na
Ukrainie.
I znów regaty pod dyktando
Polaków, lecz zwycięzcą został Alek siej Nozdrin z Moskwy, druga była Aneta
Nerling trzeci Marcin Stępczyński YKP WARSZAWA, w kat. kobiet bezkonkurencyjna
Aneta Nerling, Kamila Sokołowska i Marta Kolanko YKP WARSZAWA.
Rok 1996 to Mistrzostwa Europy w
Hapsalu Estonia. Jechaliśmy już jako faworyci. Jak wyjeżdżaliśmy to w Hapsala
był wspaniały lód jak dojechaliśmy spadło 50cm śniegu. Nas sprzęt był nie
przydatny. Wzięliśmy udział w Uroczystym Otwarciu i wróciliśmy jak nie pyszni
do domu. Wart odnotowania jest start Andrzeja Piaseckiego i Adrian Sadowskiego w 1997 w Mistrzostwach Świata
w Kanadzie. Miejsc medalowych nie zdobyli tylko dlatego że zmuszeni byli
jeździć po głębokim śniegu, sprzętem do tego nie przystosowanym. W roku 1999 my
byliśmy organizatorami Mistrzostw Świata. Zawiadomienia obsługa zawodników przyjeżdżających z drugiej
półkuli i z za Uralu , wszystko OK. Niestety lód nam znikał w oczach. Ostatnie
miejsce i deska ratunku, Wiżajny na granicy z Litwą. Jezioro położone na
wysokości 250m npm. Jutro pierwsze wyścigi jeszcze dziś rozgrywamy Międzynarodowe Mistrzostwa Polski
Masters, rano wstajemy i ani śladu lodu. Tak to chyba wyleczyliśmy się z
organizacji imprez międzynarodowych.
Rok rocznie rozgrywamy kilka
imprez Pucharu Polski, Mistrzostwa Polski. W system rywalizacji trwale wpisały
się Uczniowskie Kluby Sportowe.
Co roku ukazuje się komunikat o
systemie rozgrywania regat w roku następnym sposób punktacji Pucharu Polski i
aktualny ranking Pucharu Polski oraz przewidywany kalendarz imprez na rok
następny.
Windsurfing Lodowy jest super dyscypliną,
uprawia go coraz więcej amatorów, dla zawodników jest to kontynuacja programu
treningowego, nauka windsurfingu na lodzie jest dużo łatwiejsza niż na wodzie.
Tylko nazbyt często brak lodu, a jak jest lód to brak wiatru albo napada śniegu i nici z "latania".
Mimo wszystko jednak zachęcam
wszystkich by próbowali, sprzęt jest prosty wystarczy jakikolwiek pędnik
windsurfingowy a ślizg można wykonać samemu.
Do zobaczenia na "twardej
wodzie" jak powiedział pewien Kangur.